Jak to się zaczęło
W latach 90. produkowaliśmy napoje, które trafiały na lokalne półki. Działaliśmy tak jak wiele firm w tamtym czasie - liczył się smak, opakowanie, konkurencja o miejsce w sklepie. Woda była podstawą, ale traktowaliśmy ją raczej jako składnik niż jako produkt sam w sobie.
Dziś wiemy, że źródło, z którego czerpiemy wodę mineralną, ma kilka szczególnych cech. Daje wodę alkaliczną, pierwotnie czystą, naturalnie bogatą w magnez i wapń, pochodzącą z pokładów Górnej Jury. Przez lata korzystaliśmy z niej, nie do końca doceniając jej charakter.
Z czasem zaczęliśmy patrzeć na to inaczej. Doszliśmy do wniosku, że największą wartością nie jest to, co do niej dodajemy, ale sama woda. To był moment, w którym naturalna woda mineralna Staropolska® stała się dla nas czymś więcej niż kolejnym produktem.
Tak zaczęła się nowa droga - skupiona na jakości, odpowiedzialności i budowaniu marki w oparciu o własne źródło.
Nowy sposób działania
Przez wiele lat działaliśmy szeroko, tak jak większość producentów wody - w kilku kanałach sprzedaży i z różnymi typami klientów.
Zamiast iść w kilku kierunkach jednocześnie, zdecydowaliśmy się skupić wyłącznie na firmach. Zrezygnowaliśmy z walki o półkę sklepową i postawiliśmy na model bezpośredni - producent i firma, bez pośredników.
Internet pozwolił nam dotrzeć do klientów w całej Polsce. Ten model był bardziej wymagający organizacyjnie, ale dawał większą niezależność i możliwość budowania relacji bezpośrednio z odbiorcą.
Dojrzewanie organizacji
Nie było inwestorów ani szybkiego wzrostu z dnia na dzień. Firma rozwijała się stopniowo. Strona internetowa była dopracowywana godzinami, procesy porządkowane, a każde kolejne rozwiązanie testowane w praktyce. Uczyliśmy się razem z rozwojem organizacji.
Jeszcze kilka lat temu w sezonie letnim zdarzało się spać na wersalce w hali produkcyjnej, żeby utrzymać ciągłość pracy maszyn. To nie była część historii sukcesu. To była zwykła odpowiedzialność za zamówienia i za ludzi, którzy na nas liczyli.
Z czasem liczba klientów rosła. Dziś współpracujemy z tysiącami firm w całej Polsce - od średnich przedsiębiorstw po duże organizacje produkcyjne i logistyczne.
Jak pracujemy z klientami
Słuchamy klientów i pomagamy. To proste zdanie dobrze oddaje sposób, w jaki podejmujemy decyzje.
Dla nas klientocentryczność nie jest hasłem marketingowym. Jeśli klient zgłasza problem - reagujemy. Jeśli możemy coś uprościć - upraszczamy. Jeśli wiemy, że zbliżają się upały i zapotrzebowanie wzrośnie - przypominamy o zamówieniu wcześniej.
Wraz z rozwojem zaczęliśmy wspierać te decyzje danymi i technologią. Analizujemy zapotrzebowanie, wykorzystujemy automatyzację, kwalifikujemy zapytania, żeby szybciej reagować tam, gdzie potrzeba. Technologia pomaga nam działać sprawniej, ale nie zastępuje relacji.
Gdzie jesteśmy dziś
Dziś nadal dostarczamy wodę. Produkt jest prosty, ale za nim stoi organizacja, która przez lata uczyła się specjalizacji, odpowiedzialności i konsekwencji.
Z lokalnej rozlewni staliśmy się partnerem dla tysięcy firm w całej Polsce. Nie dzięki jednemu przełomowi, ale dzięki wielu decyzjom podejmowanym spokojnie i długofalowo.
O tej drodze - od rodzinnej rozlewni do wyspecjalizowanej organizacji B2B - szerzej opowiada nasz CEO, Karol Góralski, w rozmowie z Szymonem Negaczem.



















